Jaka droga lepsza pytasz

wolę lasy mieszane i łąki kwietne
na które wchodzę bez poczucia winy
zdejmij buty trawa kąsa głaskają kamienie
coś chrobocze coś szura przebiega mrówka
konik polny łaskocze uwięziony w dłoniach
mech wrasta między palce szeleści gałąź
złamana ale nie bój się wszystko lepsze
niż krwawienie soku brzóz

człowiek człowiekowi nie umyje
nawet pół stopy

Newsletter

Newsletter o pisaniu, malowaniu
i codziennym tworzeniu — zapraszam do zapisu.

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.