Berberys

wyżerają rdzeń nocą
zostają odchody i gołe gałęzie
igły nieskuteczne jak protesty
ogrodnika stoi bezradny patrzy
jak daleko do końca inwazji
liście martwe powleczone
śluzem to obrzydza bardziej
słowa ledwie trzepoczą na paskach
prawdy jak pochodnia
żywe

Newsletter

Newsletter o pisaniu, malowaniu
i codziennym tworzeniu — zapraszam do zapisu.

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.